• Wpisów: 72
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 11:06
  • Licznik odwiedzin: 6 562 / 1750 dni
 
greengirl
 
Hej!
Przez ostatnich kilka dni się nie odzywałam, ale to dlatego, że nie miałam zbyt wiele mądrego do napisania. Teraz w sumie też nie mam, ale to szczegół! :)

W niedzielę miałam przepisową przerwę od ćwiczeń, a w poniedziałek przerwę z konieczności, ponieważ przed okresem zawsze źle się czuję. Już w niedzielę bolał mnie brzuch, a w poniedziałek spuchłam jak balon i miałam wrażenie, że jak zechcę robić jakieś brzuszki albo coś, to po prostu pęknę. Żadne tabletki nie działały: przeciwbólowe zlikwidowały wyłącznie ból głowy, a reszta czyli brzuch oraz dolny odcinek pleców bolały. Nie miałam też ochoty jeść. Biorę już te tabletki, które mi przepisała ginekolożka. Mam nadzieję, że pomogą...

Trochę się zaczynam martwić o moje wyniki badań. Wczoraj brzuch tak mi napuchł, że spodnie przestały mi spadać. No i się martwię... Przytyć, przytyłam. Zamiast 64,3 kg mam już z powrotem 65,5 kg, ale to pewnie woda, która się zatrzymała. W sumie i tak dobrze, bo do niedawna to miałam skoki 2 kg, więc tragedii nie ma. Gorzej jednak, że tak spuchłam i nic nie zadziałało. Coś się jednak musi u mnie dziać z tym jajnikiem. Aż się boję iść do lekarza, żeby zobaczyć wyniki badań...

I do tego teściowa mnie jeszcze wkurwiła wczoraj. Dzisiaj ciąg dalszy...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego