• Wpisów: 72
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 11:06
  • Licznik odwiedzin: 6 562 / 1750 dni
 
greengirl
 
Nie ćwiczyłam cztery dni. Z nosa albo mi się lało, albo był zatkany. Do tego kaszel, okres i ogólne osłabienie organizmu. Dziś już poczułam się lepiej i z samego rana zabrałam się za cardio. Było ciężko. Były momenty, w których nie dawałam rady podnieść nogi i bardzo często popijałam wodę, ponieważ zasychało mi w gardle i zaczynał się kaszel. Jednak dałam radę! Potem oczywiście plułam, bo z gardła zaczęło mi się wszystko odrywać. Odzyskałam także trochę swojego węchu. Bardzo mnie to cieszy, bo teraz przynajmniej czuję, że na śniadanie jem banana, a na obiad ryż z sosem pomidorowym, a nie tylko coś słodkiego i coś słonego, co rozpoznaję wyłącznie po wyglądzie.

Pamiętam, że kiedy jadłam mięso chorowałam bardzo rzadko, raz lub dwa razy do roku, ale trzymało mnie to o wiele dłużej jak teraz. Nawet przez tydzień nie czułam smaku jedzonych potraw a i później węch wracał mi powoli. Katar miałam przez dwa do trzech tygodni. Bardzo często towarzyszył mu również kaszel. Teraz po dwóch dniach zaczynam odczuwać zapachy, a jedzenie znów mi smakuje! Jest więc pewna różnica w reakcji organizmu na przeziębienie teraz a kiedyś- zdrowieję szybciej :)

A skoro już mowa o jedzeniu to mam przepis na coś bardzo dobrego! Postaram się na dniach to przyrządzić to podrzucę Wam i przepis i zdjęcia. Mój chłop był zachwycony- no ja trochę mniej, bo już chora byłam- więc i większości z Was coś takiego powinno przypaść do smaku.

Miłego weekendu :*

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.